piątek, 29 lipca 2016

Od Maksa do Elise

Cały czas ją do siebie tuliłem, czując że drży oparłem swoją głowę o jej i szepnąłem uspokajająco. Dopiero po kilku długich minutach się uspokoiła i nie płakała. Odsunęła się nieco odemnie a ja wysuszyłem dłonią jej policzki.
- Już dobrze? - spytałem szeptem, pokiwała twierdząco głową. - Zemsta będzie słodka, obiecuję. - posłałem jej uśmiech.
- Co masz na myśli? - pociągnęła lekko nosem.
- Nie wiem jeszcze, na pewno coś wymyślimy. Przecież to my... - połaskotałem ją lekko. - Ale teraz... chciałbym zrobić coś innego. - wyznałem.
Spojrzała na mnie pytająco, złączyłem nasze usta w pocałunku.

Elise? <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz