- A gdzie masz telefon? - zapytałem.
- Zamknij się. - warknął. - Moglibyście przestać zachowywać się jak debile? - prychnął. - Twój gruby tyłek przysłonił mi słońce a robiłem sobie idealne selfie! Zachowujesz się jak totalna idiotka, nie dość że brzydka do jeszcze głupia! Puszczalska suka.
Spojrzałem na niego robią duże oczy, później na Elise, zaczynała płakać - nie dziwię się, zrobiło jej się przykro.
- Przeproś ją! - warknąłem i popchnąłem go.
- Za prawdę nie przepraszam. - powiedział z wyższością i odszedł.
Elise również wybiegła z jeziora i pobiegła w stronę domku płacząc, ruszyłem biegiem za nią. Zatrzymaliśmy się dopiero w jej domku.
- Elise, nie płacz, proszę. Ashton to debil, strasznie wyrachowany. To co powiedział to nie prawda, jesteś śliczna i bystra, ja to wiem i wszyscy inni też. Jego opinia jest nie ważna... nie płacz, aniołku. - mówiłem uspokajająco kładąc dłoń na jej policzku i wycierając z niego łzy.
Elise?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz